Student nigdy nie odmawia jedzenia, pieniędzy i odpoczynku, tak więc w Święta nie zapominajmy o najważniejszych czynnościach życia studenckiego.
Nasze mamy, ciocie i babcie bardzo ciężko pracują w kuchni, żeby uszczęśliwić swoje rodziny dwunastodaniową Wigilią. Ale jakby się nad tym zastanowić, to może nie koniecznie pracują, niektórym gotowanie dla swoich najbliższych sprawia przyjemność, a jeszcze większą satysfakcję zadowolenie. Może tak dla odmiany w te Święta spróbujmy lepić pierogi, smażyć rybę, gotować barszcz i piec makowca. Jeżeli komuś zabawa w kuchni się nie spodoba, to nagrodą może być obficie spakowana torba z powrotem na studia. Czyli jak nie dla kogoś, to jak zwykle zróbmy to dla siebie, dla tej całej zamrażarki pierogów, kto ich w końcu nie uwielbia…
Pieniądze to nie wszystko, ale bez pieniędzy nie ma nic, to wie każdy student. Święta to idealny okres żeby zdobyć trochę pieniędzy na Sylwestra, przecież nie będziemy siedzieć z rodzicami przed telewizorem. Są dwa momenty kiedy możemy się spodziewać przypływu gotówki. Pierwszy, to kiedy jednak się zmusimy i posprzątamy w domu, ubierzemy tą choinkę i zajmiemy się wszystkim tym co tylko będzie potrzebne. Drugi etap to oczywiście prezenty. Zawsze możemy powiedzieć ciociom, wujkom, babciom i dziadkom, że my sami doskonale wiemy co chcielibyśmy dostać na Święta i oczywiście sami to sobie kupimy, jak dostaniemy na to pieniądze.
Odpoczynek. W zasadzie na tym ten akapit powinien się skończyć, bo każdy lubi odpoczywać i nie ma to znaczenia czy jeszcze nie jest studentem, czy już nim nie jest. Po ciężkiej pracy, albo przynajmniej po jakiejkolwiek pracy nikt nie powie złego słowa, gdy położymy się przed telewizorem, siądziemy przed komputerem, czy w końcu pójdziemy spać.
Artykuł ukazał się w dzisiejszym wydaniu magazynu Miasto Studentów
Tomasz Liwacz
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć