Lublin Studia Studenci Imprezy Kultura Praca Stancje w Lublinie Kultura Pizza Muzyka Wakacje Oferty Życie Studenckie w Lublinie! - MiastoStudentow.pl

E-dukacja dojrzała

07.02.2007.

ed1.jpgStudia przez Internet okres pionierski mają już za sobą. Po 4 latach, od października 2002 r., kiedy ruszył pionierski Polski Uniwersytet Wirtualny utworzony przez UMCS i Wyższą Szkołę Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi, nauczanie na odległość zostanie formalnie usankcjonowane.



Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pracuje nad rozporządzeniem włączającym e-dukację w system kształcenia na poziomie wyż-szym. Przed laty inicjatorzy nauczania przez Internet działali po omacku.
– Nie było przepisów sankcjonujących taką formę zdobywania wiedzy. Uruchamiając Polski Uniwersytet Wirtualny oparliśmy się na regulacjach dotyczących studiów eksternistycznych w myśl zasady, co nie zakazane, to dozwolone – przyznaje dr Andrzej Wodecki, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Zdalnego Nauczania i Kursów Otwartych UMCS.

Jak to działa? Studenci podejmujący naukę przez Internet muszą dysponować komputerem i dostępem do Internetu. Otrzymują materiały multimedialne (programy, podręczniki, wykłady, filmy) dostępne w sieci i na CD, przygotowane przez naukowców i metodyków.
Kontakt z wykładowcami odbywa się drogą elektroniczną, poprzez listę dyskusyjną, forum, e-mail, czat. W programie PUW są także konsultacje. Egzaminy trzeba zdawać metodą tradycyjną, przed obliczem pytającego. Studenci uzyskują legitymacje i wszystkie uprawnienia przysługujące kształcącym się eksternistycznie. Ostatnim akcentem studiów jest napisanie i obrona pracy.

Nauka przez Internet eliminuje konieczność częstych kontaktów z uczelnią. Jest tańsza o ok. 20 proc. od tradycyjnych studiów, nie mówiąc już o oszczędności na dojazdach i wynajęciu mieszkania. Z tego systemu mogą korzystać także osoby przebywające za granicą. Na 1100 osób kształcących się obecnie w uniwersytecie wirtualnym, 180 mieszka w Europie, USA, Korei Płd. i Australii. To klasyczne studia eksternistyczne, tyle że prowadzone przez Internet.
W Europie systemem tym kształci się już 1,5 mln osób, a w USA 18 milionów. Nowe technologie informatyczne coraz śmielej wykorzystuje Kościół. Nikogo już nie dziwią telewizyjne czy internetowe transmisje mszy św. albo e-witryny redagowane przez księży oraz zakonników.
Mimo szybkiego rozwoju e-dukacji nadal nie ma przepisów, które regulowałyby prowadzenie takiej formy studiów. Jednak nowa ustawa o szkolnictwie wyższym sankcjonuje już nauczanie na odległość. Aby doprowadzić do jego rozwoju, konieczne jest wydanie rozporządzenia do ustawy. Dr Andrzej Wodecki ma nadzieję, że nastąpi to już w marcu tego roku. Dziś wraz z kierownictwem Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego, powstałego we wrześniu ub. roku, spotyka się w tej sprawie z wiceministrem nauki prof. Stefanem Jurgą.
– Przyglądamy się, jak to działa w innych krajach, gdzie e-learning funkcjonuje doskonale. Rozporządzenie musi być przygotowane bardzo starannie, chcemy bowiem uniknąć ryzyka utraty jakości studiów, tak jak to miało miejsce w przypadku wielu uczelni niepublicznych, które nagle zaczęły powstawać w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat – powiedziała Ewa Kafarska, rzecznik MNiSzW.

Dr Wodecki oczekuje, że rozporządzenie ureguluje zasady prowadzenia nauczania na odległość tak, aby jak najwięcej zajęć mogło się odbywać poprzez sieć. Liczy też, że minister wprowadzi niestacjonarne e-studia jako pełnoprawną formę kształcenia o ustalonych standardach podlegających kontroli Państwowej Komisji Rekrutacyjnej.
SEA podkreśla, że pomimo braku rozwiązań systemowych oraz wsparcia legislacyjnego wiele ośrodków akademickich w Polsce ma już za sobą pierwsze doświadczenia w zakresie e-dukacji. Studia przez Internet prowadzą największe uczelnie, m.in. Politechnika i Uniwersytet Warszawski. Dzięki wsparciu funduszy europejskich powstają konsorcja dla uruchomienia i przygotowania programów wspólnych kierunków w ramach platformy internetowej. Uczelnie, także prywatne, rywalizują o to, kto szybciej wprowadzi takie studia.

Lublin nie pozostaje w tyle. W ubiegłym roku rektorzy powołali stowarzyszenie skupiające 5 wyż-szych szkół publicznych w celu utworzenia wirtualnego kampusu. Liczą na pieniądze z Unii Europejskiej. W przyszłym roku akademickim UMCS chce uruchomić w pełni profesjonalne studia przez Internet. Podobne plany ma Akademia Rolnicza.
Multimedialny program studiów został przygotowany przez naukowców z Akademii Rolniczych we Wrocławiu (lider projektu), Szczecinie, Krakowie i Lublinie oraz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, WSH-E w Łodzi i SGGW w Warszawie. Finansowego wsparcia (4,5 mln zł) udzielił Europejski Fundusz Społeczny.
Uczestnicy projektu chcą, aby e-studia na kierunku rolnictwo rozpoczęły się w październiku przyszłego roku. Władze lubelskiej AR uważają, że nie zabraknie chętnych, ponieważ Internet na wsi przestał już być czymś niezwykłym.
– Nauczanie za pomocą platformy internetowej połączy ze sobą kształcenie na odległość oraz tradycyjne zajęcia, także w laboratoriach, konsultacje, zaliczenia i egzaminy odbywające się podczas zjazdów w uczelni. Studenci będą musieli opanować taki sam program jak osoby kształcące się w trybie dziennym. Zależnie od tego, jakie studia wybiorą, otrzymają dyplom inżyniera lub magistra – mówi dr hab. Krzysztof Kowalczyk, prodziekan Wydziału Rolniczego AR w Lublinie, odpowiedzialny za wprowadzenie e-learningu w tej uczelni.

Program studiów przewiduje 3 odwiedziny uczelni w ciągu semestru, a większość nauki w domu z wykorzystaniem komputera, Internetu i zestawów multimedialnych.
Studia przez Internet mają także przeciwników, którzy uważają, że nie dorównają one klasycznemu wykształceniu akademickiemu, a dyplomy uzyskane w sieci nijak będą się miały do rzetelnej wiedzy. Tym bardziej więc niezbędne są regulacje, które rozwieją te obawy. Pozostaje mieć nadzieję, że żart z serialu „Czterdziestolatek” o Uniwersytecie Telewizyjnym nadal pozostanie tylko satyrą.


INTERNET NASZ POWSZEDNI

O wartościach i zaletach, jakie niesie ze sobą e-learning wzbogacający tradycyjne formy kształcenia, nie trzeba nikogo przekonywać. Rola e-edukacji wzrasta zarówno na płaszczyźnie kształcenia komplementarnego, jak i w organizacji kursów i całych studiów. E-learning staje się więc integralnym elementem procesu kształcenia i wirtualizacji uczelni. To wszystko wskazuje, iż przechodzimy do fazy dojrzałego rozwoju e-learningu akademickiego w Polsce. Fazy, w której nie tylko będziemy dzielić się swoimi doświadczeniami na licznych seminariach czy konferencjach, ale także w której wspólnie działając, będziemy tworzyć wzorce dobrych praktyk e-edukacyjnych oraz je propagować – przyczyniając się w ten sposób do rozwoju e-learningu w Polsce – piszą na swojej stronie www.sea.edu.pl członkowie Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego.

Źródło: Kurier Lubelski