Wspierajmy to, co nasze
24.07.2007.

Oglądałem ostatnio reportaż przygotowany przez TVP Lublin o Nocy Kultury w Kozim Grodzie i po raz wtóry nie mogłem się nadziwić sprawności, z jaką udało się zaktywizować wszystkie ważniejsze ośrodki kulturalne oraz rozmachu samego przedsięwzięcia. W jeszcze większe osłupienie wprowadzała ilość widzów na każdym wydarzeniu tamtej nocy 1 czerwca, a przecież atrakcji było bez liku.
Z kolei w najnowszym „Newsweeku” prof. Marek Safjan zachwyca się naturą mieszkańców Florencji, w tym ich przywiązaniem i utożsamianiem się z własną kulturą i tak sobie myślę, że mimo wszystko ciągle mamy z tym problem.
Gdy mówię „My”, mam na myśli Nas, Lublinian. Jest trochę tak, że nie doceniamy rodzimej kultury, a co za tym idzie – ogromnego potencjału, jaki w niej drzemie. Może nawet z niewiadomych przyczyn wypieramy się jej. Nie, nie zamierzam moralizować. Sam jestem przedstawicielem pokolenia młodych ludzi, którym bliżej do klubu MC’, niż do Teatru Osterwy, czego nie należy nawet potępiać. Chcę jedynie zaznaczyć, że takie wydarzenia, jak Noc Kultury czy wszelkiego rodzaju pokrewne historie musimy wspierać, szanować, a najlepiej aktywnie w nich uczestniczyć. To kapitał naszego miasta, nasz kapitał, wreszcie coś, co wyróżnia nasz Lublin na mapie Polski i Europy. Dlatego dobrze by było, gdyby taka Noc Kultury nie była tylko tą jedną jedyną nocą w roku, gdy w pełni widać, jakie możliwości drzemią w Lublinie.
Reportaż o Nocy Kultury możecie obejrzeć pod tym linkiem:
http://nockultury.pl/relacja.html#tv
Łukasz Kuśmierz
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć