Lublin Studia Studenci Imprezy Kultura Praca Stancje w Lublinie Kultura Pizza Muzyka Wakacje Oferty Życie Studenckie w Lublinie! - MiastoStudentow.pl

Podaruj (mi) trochę słońca...

06.12.2006.
opalenizna.jpgJesienna pogoda, chociaż słoneczna nie rozpieszcza nas wysokimi temperaturami, co sprawia, że nie możemy korzystać ze słońca. Częste wahania temperatur sprawiają, że czujemy się zmęczeni, rozkojarzeni, a świat widzimy w szarych barwach. W pamięci wracamy do gorącego i słonecznego lata. Jak przedłużyć opaleniznę? To chyba pytanie nie na czasie, odpowiedniejsze jest jak osiągnąć piękną opaleniznę w okresie jesienno- zimowym?

Opalona skóra poprawia wygląd, a nam samym samopoczucie. Aby osiągnąć taki efekt jest kilka sposobów. Przede wszystkim solaria, kosmetyki brązujące, tabletki
z beta karotenem, lub soki marchewkowe ( ale tych musiałybyśmy wypić hektolitry). Pytanie, który ze sposobów jest najlepszy. Jak już każda z nas zauważyła wszystko zależy od naszych upodobań.

Dzięki wynalazkowi solarium osiągniemy pękną opaleniznę. Opalenizna nie będzie wyglądać sztucznie, jeśli zachowamy umiar w uczęszczaniu do solarium. Chodzenie do solarium nie tylko nas upiększa, ale dodatkowo jest jednym ze sposobów przeciwdziałania depresji jesiennej. Poza tym, w pewnych chorobach skóry dermatolodzy zalecają „terapię w solarium”. Zanim zdecydujesz się na korzystanie z tej formy opalania pamiętaj, aby wybrać gabinet posiadający nowoczesny sprzęt i profesjonalną załogę, która będzie umiała dopasować odpowiedni czas dla każdego klienta indywidualnie. Idąc na seans do solarium nie rzucajmy się na „głęboką wodę” i zacznijmy od maksymalnie 5 minut. W ten sposób zapobiegniesz poparzeniom. Aby opalenizna wyglądała ładnie przed solarium nie stosuj perfum, dezodorantów – sprawiają, że w miejscu użycia zostają białe plamy. Nie zakładaj biżuterii i zmyj makijaż z twarzy. Przed opalaniem nie zapomnij włożyć specjalnych okularów dostępnych w każdym gabinecie. Uważaj korzystanie
z solarium uzależnia.

Kosmetyki brązujące prócz nadania naszemu ciału ładnego kolorytu( ale tylko wtedy, gdy stosujemy je systematycznie) pielęgnują naszą skórę. Taki podwójny efekt osiągamy dzięki zawartości naturalnych substancji w tego typu kosmetykach. Balsamy brązujące, samoopalacze wyglądają ładnie, jeśli wcześniej przygotujemy skórę i bardzo precyzyjnie rozprowadzimy kosmetyk na skórze. Choć na rynku samoopalacz dostępny jest już od 1960 r. wiele kobiet ma problemy z jego nałożeniem. Większego przygotowania wymaga użycie klasycznego samoopalacza, który źle rozprowadzony pozostawia na skórze brzydkie ślady. Pierwszym krokiem powinny być depilacja i peeling, który wygładzi skórę i zapobiegnie plamom. Drugi krok to nawilżanie, najlepiej balsamem nawilżającym. Trzecim krokiem jest nałożenie samoopalacza. Zalecane jest również nakładanie kosmetyku od stóp, w kierunku góry. Na kolana i łokcie nałóż mniej, ponieważ te części ciała wchłaniają więcej kosmetyku. Po nałożeniu kosmetyku odczekaj około 20 minut- tyle czasu zajmuje wchłonięcie samoopalacza przez skórę. Efekt samoopalacza będzie widoczny po 4-6 godzinach. Pamiętajmy również, iż na twarz nakładamy samoopalacz specjalnie do tego przeznaczony. Do pielęgnacji twarzy możemy użyć również pudrów brązujących, dają szybki efekt i mogą być stosowane codziennie. Samoopalacze są dostępne w różnej postaci. Najczęściej spotykane są w formie kremów, balsamów, sprayu.

Na rynku farmaceutycznym pojawiły się jakiś czas temu tabletki z beta-karotenem. Po ich stosowaniu skóra sprawia wrażenie delikatnie opalonej. Minusem jest to, iż efektu nie widać po kilku godzinach ja w wyżej wymienionych przypadkach. Intensywność koloru skóry po zażywaniu tabletek zależy od naszego naturalnego odcienia cery.

Na zakończenie moja rada: nie przesadzajmy z opalaniem. Przepalona skóra nie wygląda ładnie, a poza tym przyspiesza procesy starzenia się skóry. Tak jak
w każdej dziedzinie życia wszystko należy aplikować z umiarem.

Justyna Marzec
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć