Nie ma to jak być zakochanym! W każdej chwili można liczyć, że ktoś Cię wysłucha, odda ostatni kawałek pizzy, wyniesie śmieci i przekona Cię, że jesteś sexy, nawet w ciepłej bieliźnie. Ale ukochana osoba to nie tylko pewny partner na sylwestra. Medycyna ma coraz więcej dowodów, że miłość służy zdrowiu. Tak samo jak troskliwa rodzina lub przyjaźń.Terapia we dwoje
Z badań naukowców wynika, że zarówno seks, jak i więź emocjonalna wzmacniają organizm: zakochani szybciej dochodzą do zdrowia, szybciej leczą rany. Dłużej żyją. Badania przeprowadzone w 2004 roku na uniwersytecie w Pittsburghu (USA) wykazały, że kobiety szczęśliwie zakochane znacznie rzadziej zapadają na choroby układu krążenia. Z innych wieloletnich badań naukowców, którzy od 1979 roku obserwują ponad milion osób, wynika, że małżonkowie żyją dłużej od osób samotnych. Rzadziej też dotykają ich choroby płuc i nowotwory złośliwe. Niektórzy eksperci sądzą, że wkrótce lekarze oprócz odpoczynku i diety niskocholesterolowej zaczną przepisywać na receptę terapię małżeńską, romantyczne eskapady i namiętny seks.
Przytulanie zamiast tabletki
Fizyczna bliskość ukochanej osoby to wielka siła. Amerykańscy lekarze z uniwersytetu w Północnej Karolinie ustalili, że przytulanie się do ukochanej osoby doskonale obniża ciśnienie krwi oraz podnosi stężenie oksytocyny, hormonu o silnym działaniu relaksującym. Właściwy poziom oksytocyny jest szczególnie ważny w czasie porodu i karmienia piersią; hormon ten uwalnia się też podczas orgazmu. U pacjentek, u których zarejestrowano najwyższy poziom oksytocyny, ciśnienie krwi było o 10 mm Hg niższe niż u kobiet mających niskie stężeniu tego hormonu. Naukowcy wykazali ponadto ścisłą zależność między karmieniem piersią a obniżeniem ryzyka raka piersi oraz wolniejszym rozrastaniem się komórek niektórych rodzajów tego raka. Przypuszcza się, że za ten efekt także odpowiada oksytocyna.