Nie od dziś wiadomo, że studenci mają dużo na głowie: nauka, praca, imprezy lub imprezy, praca, nauka – i tak w kółko...
A tu jeszcze ona pojawia się w najmniej odpowiednim Nie jest łatwo z nią żyć: swędzi, piecze, boli, a przede wszystkim szpeci. Opryszczka,
bo o niej mowa, atakuje usta, nos lub inne miejsce na twarzy. Mały, wypełniony płynem bolesny pęcherzyk, będący objawem choroby, potrafi skutecznie uprzykrzyć studenckie życie. Warto poznać mechanizmy działania wirusa, aby zamiast maskować problem, móc skutecznie przeciwdziałać nawrotom choroby. Nawet ukryta jest groźna.
Opryszczka może czaić się wszędzie: na uczelnianym korytarzu, w bibliotece, w stołówce,
w klubie studenckim za rogiem. Nosicielami wirusa HSV jest 29 milionów Polaków. Czy są wśród nich
studenci? Oczywiście! Pierwszy atak HSV nie musi dawać żadnych objawów,
a Ty możesz być już nosicielem uśpionego wirusa i zarażać nim innych.
Bawi się razem z Tobą…
Jesteś na imprezie. Jest fajnie. Zabawa się rozkręca. HSV też tam jest. Wirus przenosi się
niezwykle łatwo. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, przez dotyk czy drogą kontaktów
seksualnych. Niewiele trzeba, aby zarazić się opryszczką: pocałunek w usta, picie z tej samej
szklanki, nie wspominając już o dotykaniu rozerwanego pęcherzyka.
A kiedy zakuwasz podczas sesji…
Wlewasz w siebie hektlolitry kawy, jesz co popadnie, byleby szybko zaspokoić głód, sen
to jeden z luksusów, na który rzadko cię stać. Przemęczenie fizyczne, stres, osłabienie organizmu
wpływają na uaktywnienie się wirusa opryszczki.
Nigdy nie wiesz, kiedy Cię zaskoczy
Uczysz się, pracujesz, spotykasz z przyjaciółmi, wychodzisz na spacer z psem, czytasz ciekawą
książkę, słuchasz swojej ulubionej płyty i… nigdy nie wiesz, kiedy Cię zaskoczy. Wirus HSV działa
podstępnie. Zagnieżdżony w zwojach nerwowych pozostaje w organizmie na zawsze
i czeka na dogodny moment, aby zaatakować. Nie tylko silny stres (np. egzaminy), osłabiona
odporność (np. przeziębienie, grypa), lecz także promienie słoneczne
(np. po solarium), gorączka, menstruacja, miejscowy uraz skóry czy inwazyjne zabiegi
kosmetyczne i dermatologiczne (np. peelingi, makijaż permanentny) pozwalają
na uaktywnienie się wirusa.
Jak rozpoznać, kiedy się zbliża?
HSV znalazł Twój słaby punkt. Wychodzi z ukrycia i atakuje. Zaczyna się dość niewinnie:
od pieczenia, swędzenia, kłucia, ale potem jest już tylko gorzej. Na wardze pojawia jeden lub
kilka pęcherzyków wypełnionych płynem, które grupują się, a następnie pękają i tworzą bolesne,
trudnogojące się nadżerki. Uwolniony wówczas wirus bardzo łatwo się rozprzestrzenia. W końcowym
etapie ranki pokrywają się strupkami i goją się bez pozostawienia śladu. Potem opryszczka
odpuszcza, ale na jak długo?
Jak skutecznie walczyć z wirusem
Studencki kalendarz wypełniony jest po brzegi. Może nie warto więc marnować swojego cennego czasu
i energii na ciągłą walkę z nawracającą opryszczką? Przeciwnika można mądrze pokonać. Przede
wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że opryszczka jest nie tylko defektem kosmetycznym,
ale również chorobą. Nawrotom opryszczki można zapobiegać, stosując odpowiednie leki
przeciwwirusowe, przepisane przez lekarza specjalistę. Wszystko po to, aby w pełni korzystać z
uroków studenckiego życia.
Więcej o wirusie HSV dowiesz się ze strony: www.bezopryszczki.pl