Wreszcie przyszła długo oczekiwana (przynajmniej przez niektórych) zima. Śnieg nadrabia zaległości, a poranki i wieczory szczypią mrozem. W taką pogodę najlepiej sprawdza się futerko – w nim żaden mróz nas nie przestraszy!
Chociaż od pewnego czasu futra uważane są za dość kontrowersyjny strój, w prawdziwie zimową pogodę pozostają niezastąpione. Nie ma nic przyjemniejszego w mroźny dzień niż móc się otulić miękkim, puchatym kołnierzem. Tej zimy modne są zarówno futra naturalne – z norek, karakułów, szynszyli, królików, marabuta, lisa, skóry owczej i koziej, jak i niezwykle popularne już od kilku lat sztuczne futerka z bawełny, akrylu, nylonu lub poliestru. Styliści pozostawiają nam więc w tym sezonie pełną swobodę – to, jakie futro wybierzemy, zależy tylko od naszych przekonań, gustu i zasobności portfela. Ceny futer naturalnych sięgają kilku tysięcy złotych, dlatego modnym studentkom polecam raczej te sztuczne. Są one tańsze, lżejsze (a więc wygodniejsze), oraz bardziej ekologiczne i bezpieczne (gdy będziemy je nosić, nie grozi nam atak ze strony obrońców zwierząt).
Fasony proponowane przez projektantów są różne: mogą to być zarówno krótkie kurteczki – te o kroju obcisłej marynarki, trochę szersze, czy też sportowe, wykończone ściągaczem – jak i klasyczne płaszcze do połowy uda lub za kolano. Szczególnie wyeksponowany powinien być duży, efektowny, puszysty kołnierz oraz niebanalne zapięcie (oryginalne guziki, zamek, zatrzaski lub okalający talię ozdobny pasek). Najmodniejsze kolory to klasyczne czernie, brązy, szarości i beże, chociaż bardziej niekonwencjonalne, odważne barwy, jak jaskrawa czerwień czy aksamitny granat też są trendy.
Tej zimy na topie są również duże, puchate czapki. Projektanci proponują, aby nosić je nie tylko do strojów sportowych, ale także do eleganckich kurtek i płaszczy. Charakterystycznym trendem sezonu jest, pochodząca z Rosji, „uszatka”, kojarząca się z ostrą zimą oraz śnieżnymi połaciami Syberii. Wykończona futrem naturalnym lub sztucznym, z długimi nausznikami, które w mroźne dni możemy zawiązać pod szyją albo pozostawić luzem zakończone pomponami troki.
Pisząc o futerkowych dodatkach, nie da się nie wspomnieć o jakże popularnych ostatnimi czasy dużych, ciepłych walonkach. Dzięki futrzanym wykończeniom, zarówno w środku, jak i na zewnątrz oraz grubym podeszwom, pozwalają pokonać każdą śniegową zaspę z zachowaniem pełnego komfortu.
Dlatego, drogie studentki, nakładajcie czym prędzej futerka, ciepłe czapki oraz buty i korzystajcie z uroków zimy, dopóki jeszcze trwa!!!
Ewa Kwiecińska
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć