29.01.2008.
Większość z nas na pewno da się skusić przynajmniej na jednego pączka. Ale czy skończy się tylko na jednym? A może ogarnie nas „szał pączkowy”? Jeśli liczysz kalorie lub jesteś w trakcie diety to powinnaś poprzestać na jednym lub w ogóle nie dać się na nie skusić, bo pączki to tzw. puste kalorie, po których szybko robisz się głodną i masz ochotę zjeść coś jeszcze np. kolejnego pączka.
Kaloryczność pączków zależy od kilku czynników. Pierwszym jest z pewnością wybór tłuszczu, na którym będą się smażyły. Najbardziej „dietetyczne” będą pączki smażone na oleju. Najlepszy jest rzepakowy, ponieważ jest przeznaczony do przygotowywania potraw na gorąco, natomiast słonecznikowy czy też sojowy idealne są do sałatek i potraw na zimno.

Kaloryczność pączka wzrośnie, jeśli usmażysz go na smalcu lub, o zgrozo, na maśle.
W każdej książce kucharskiej jest napisane, że pączki powinny smażyć się w głębokim tłuszczu-, dlatego też są one nim przesiąknięte. Aby do tego nie dopuścić można zaraz po usmażeniu wyłożyć pączki na talerz z serwetą, która pochłonie nadmiar zbędnego tłuszczu i jednocześnie wpłynie na obniżenie ich kaloryczności.

W czasie smażenia, na skutek wysokiej temperatury, dochodzi do powstania i uwolnienia wielu niebezpiecznych dla człowieka substancji. Odradzam, więc wielokrotne smażenie na tym samym oleju, a nawet dolewanie do już wcześniej użytego świeżego. Ilość wytworzonych szkodliwych toksyn, które przejdą do pożywienia rośnie wraz ze wzrostem częstości smażenia na tym samym oleju. Może warto, więc dla zdrowia i smaku samodzielnie przygotować pączki w Tłusty Czwartek- będziesz mieć tą pewność, że użyty do ich przygotowania olej jest świeży.
Na wzrost kaloryczności duży wpływ mają tzw. dodatki, czyli lukier, czekolada czy też cukier puder. Owszem poprawiają one smak pączka, ale jednocześnie robią z niego „małą bombkę kaloryczną.”
Kalorie, kalorie i jeszcze raz kalorie...
Pytanie: ile przeciętny pączek ma tych kalorii?
Odpowiedź: 200-250. To sporo, choć na obronę pączka napiszę, że przeciętna drożdżówka jest bardziej kaloryczna (ok. 300 kalorii).
Jest wiele sposobów na spalenie kalorii, które pochłonęłaś wraz z tłustoczwartkowymi smakołykami. Przykładowo, aby spalić jednego pączka możesz: przez godzinę spacerować lub myć okna, 20 minut pływać lub biegać, ewentualnie przez pół godziny tańczyć lub jeździć na łyżwach.
Tradycja mówi, że kto w Tłusty Czwartek nie zje, choć jednego pączka to nie zazna szczęścia w tym roku. Z kolei nasz głos wewnętrzny mówi: nie jedz pączków, bo przytyjesz. Trzeba, więc znaleźć złoty środek, aby ”wilk był syty i owca cała”. Może będzie nim zjedzenie jednego pączka usmażonego na oleju, bez lukru i czekolady, a później wizyta na siłowni lub też energiczne posprzątanie mieszkania. Warto też po czwartkowym, kulinarnym szaleństwie zrobić sobie w piątek małą dietę, żeby przywrócić równowagę energetyczną w naszym organizmie.