Domowe SPA z kawą w roli głównej
05.12.2007.

O tym, że kawę się pije, wie każdy z was. Rano-żeby się obudzić, w trakcie sesji-żeby móc dłużej niż zwykle posiedzieć nad książką, o każdej porze-żeby sprawić sobie chwilkę przyjemności.
Ale większość pewnie nie wie, że kawę można także wykorzystać w domowym SPA. Kofeina zawarta w ziarnach kawy ma bowiem, oprócz działania pobudzającego, także działanie stymulujące przemianę materii, przyczynia się do usuwania złogów tłuszczu, ze względu na efekt drenażu tkanek działa wyszczuplająco i detoksykująco, poprawia mikrokrążenie krwi w tkankach skóry oraz zwiększa jej sprężystość. Właściwości te zaczęto wykorzystywać w przemyśle kosmetycznym parę lat temu, w tym czasie powstało wiele serii kosmetyków wyszczuplająco-antycellulitowych, w których głównym składnikiem jest kofeina. Jeśli jednak ktoś z was miał okazję spotkać tego typu kosmetyki, to wie, że ich ceny często przyprawiają o zawrót głowy.
A wystarczy, na wzór rdzennych Amerykanów i bywalców rosyjskich łaźni, w zaciszu domowego SPA zacząć stosować peeling kawowy. Jego podstawą jest kawa nierozpuszczalna(popularna „sypana”), którą w wersji podstawowej wystarczy połączyć z żelem pod prysznic lub mydłem w płynie, którego używacie(ważne, żeby nie miał zbyt intensywnego zapachu) i w trakcie brania prysznica wmasować mieszankę w ciało w kierunku od stóp w górę(ze szczególnym uwzględnieniem ud, pośladków i brzucha, omijając zaś twarz), a następnie dokładnie spłukać. Do wersji podstawowej peelingu można dodać np. sól gruboziarnistą(lepiej wtedy masować ciało trochę delikatniej), cynamon, oliwkę pielęgnacyjną, płatki owsiane itd. wszystko to według upodobania. Peeling taki odżywia, poprawia mikrokrążenie, chroni przed wolnymi rodnikami i redukuje cellulit. Skóra jest po nim miękka, gładka i odżywiona. Kawową kurację można także zafundować swoim dłoniom-po wymoczeniu dłoni w oliwie z oliwek nakładamy grubszą warstwę kremu do rąk wymieszanego z kawą i po 15 minutach zmywamy. Po takim zabiegu wasze dłonie będą odżywione i nawilżone.
Teraz pozostaje tylko napić się świeżo zaparzonej kawy, a potem z pozostałymi na dnie fusami udać się do waszego prywatnego salonu SPA i wypróbować działanie peelingu kawowego, który, jeśli będziecie go stosować systematycznie 1-2 razy w tygodniu, sprawi, że wasza skóra stanie się jedwabiście gładka, dobrze odżywiona a znienawidzony przez was cellulit ulegnie widocznej redukcji..
Dorota Solarska
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć