17.02.2007.
Czerń to barwa ponadczasowa, można powiedzieć, że wręcz klasyczna. Już od wielu lat uważana jest za oznakę dobrego smaku, gustu. Kobiety wkładają czarne stroje zarówno na co dzień, jak i na specjalne okazje. Co decyduje o specyficznej magii tego koloru?
Po pierwsze, czerń wyszczupla, wysmukla sylwetkę, eksponując jej atuty oraz sprawiając, iż nie widać mankamentów. Jest najciemniejszym kolorem, dlatego skóra obleczona czarną tkaniną, na zasadzie kontrastu, wydaje się jaśniejsza, co dodaje jej szlachetności (kiedyś sądzono przecież, że najpiękniejsza jest właśnie nieskazitelnie blada cera!). Poza tym, od zawsze uważana była za kolor najelegantszy, być może ze względu na swą uniwersalność i na fakt, iż wspaniale wygląda w otoczeniu wszystkich innych barw. To zdaje się być powodem, dla którego najsłynniejsi światowi projektanci lansują najbardziej szykowne ubrania w tym właśnie kolorze.

Tej zimy czerń także jest faworyzowana. Zarówno na karnawałowych balach, jak i w pracy czy na uczelni wydaje się ona jak najbardziej na miejscu. Styliści sugerują jedynie, aby wybierać połyskliwe, lejące się tkaniny. I tak, na bankiety i imprezy proponują oni nieśmiertelną małą czarną – błyszczącą, jedwabną, a więc klasyczną i ponadczasową. Do sukienki – skórzane lub lakierowane czółenka na wysokim obcasie (w tym sezonie koniecznie z zaokrąglonymi czubkami) oraz dobraną wzorem i materiałem do butów czarną, szykowną torebkę. Na uczelnię i do pracy doskonale pasują obcisłe żakieciki, spodnie w kant, klasyczne wąskie spódnice midi, cienkie ażurowe sweterki oraz sztuczna biżuteria – oczywiście wszystko w kolorze nocy!
Wybierając czerń należy jednak pamiętać o dwóch ważnych sprawach:
1) by nosić ją z umiarem – jeden czy dwa czarne elementy w codziennym ubiorze wystarczą (osoby „noszące się” wyłącznie na czarno sprawiają wrażenie ponurych)
2) aby odpowiednio dbać o czarne stroje, gdyż prane w zwykłych proszkach szybko tracą swój urok, stając się szare.