Lublin Studia Studenci Imprezy Kultura Praca Stancje w Lublinie Kultura Pizza Muzyka Wakacje Oferty Życie Studenckie w Lublinie! - MiastoStudentow.pl

PREMIERA nowego filmu Grzegorza Linkowskiego

06.04.2007.

grzegorz_linkowski_mini1.jpg"Historia pewnego sumienia" 10.04.2007, TVP2 godz. 22:37

"Historia pewnego sumienia"
23'
scenariusz i reżyseria: Grzegorz Linkowski
zdjęcia: Jacek Knopp
montaż Bogdan Saganowski, Zbigniew Osiński, Ryszard Wiencek
muzyka: Artur Giordano
produkcja: LINKART FILM dla Redakcji Dokumentu i Reportażu 2 Programu TVP

Film jest niezwykłym "wyznaniem" tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa, dziennikarza i działacza Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego w Lublinie, który od 1967 roku do 1989 roku współpracował z IV Wydziałem Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Lublinie (Wydział zajmujący się inwigilacją Kościoła i instytucji z nim związanych, szczególnie KUL). Bohater filmu przyznaje się do świadomej współpracy, opowiada o charakterze swoich działań jako TW oraz próbuje dociec przyczyn podjęcia decyzji o współpracy. Film jest niezwykłym zapisem dramatu sumienia człowieka, jego emocji i uczuć towarzyszących "procederowi" donoszenia, jak i próbom zerwania z nim.
Eksplikacja


(...)W nowym filmie Linkowskiego kamera nieruchomo przez prawie 30 min słucha relacji Adama W., człowieka, który z końcem lat 50. XX w. zaczynał studia na KUL i został na tej uczelni przewodniczącym kontrolowanej przez komunistów organizacji - Zrzeszenia Studentów Polskich. Działał potem w organizacjach chrześcijańskich, był dziennikarzem. Na współpracę z SB zgodził się szybko, mimo że z reżimem o sowieckiej proweniencji miał złe doświadczenia, bo jego rodzice cierpieli na Białorusi. Jak sam mówi w filmie, wybrał łatwe wyjście, podjął współpracę bez żadnych motywów ideologicznych i "bez gwałtu". Przyznaje, że w jego postępowaniu było coś z hazardu, w którym tkwi element cynizmu. Jednak zarazem szukał w ten sposób... wolności, co więcej - uważa, że dbał o zachowanie tej sfery wolności, jaka w tamtych czasach mogła istnieć. Donosił rozmyślnie i konsekwentnie, więc - jak teraz mówi - gotów jest przed tymi, których skrzywdził - klęknąć. Spowiedź przed kamerą staje się dla Adama W. formą rozliczenia z samym sobą, chyba nawet - oczyszczenia sumienia. Czy jednak kamera nie staje się w tym przypadku kolejnym narzędziem cynika, który sam siebie uważa za... ofiarę?
Grzegorz Józefczuk - Gazeta Wyborcza 04.04.2007