10.12.2007.
ZAPRASZAMY NA OSTATNIE SEANSE PRZEGLĄDU "W ZWIERCIADLE SEKSU" --> FILMY CATHERINE BREILLAT
Krótki rejs - Breve traversée
Romans X - Romance X
ORAZ
film MACUNAIMA w reż. Joaquíma Pedra de Andrade, na który zapraszamy przez 7 dni --> od piątku 14 do czwartku 20 XII
11.12.07wtorek, g.18.15
Krótki rejsreż. Catherine Breillat
Francja 2001, 80'
od 18 l.
Thomas i Alice poznają się podczas nocnej podróży promem z Le Havre do Portsmouth. Thomas jest szesnastoletnim chłopcem, Alice to trzydziestoparoletnia kobieta. Siedzą przy jednym stoliku. Na początku Alice utrzymuje pewien dystans do Thomasa, tylko trochę z nim flirtuje. Thomas staje się coraz bardziej pewny siebie, aż wreszcie decyduje się na wciągnięcie jej w seksualną grę. W ten właśnie sposób Thomas przeżywa swój pierwszy raz.
12.12.07 środa, g.18.15
Romans Xreż. Catherine Breillat
Francja 1999,95'
od 18 l.
Na ekranie snuje się smutna droga inicjacyjna kobiety, nie honorowanej przez ukochanego, z depresji oddającej się praktykom masochistycznym, przygodnym partnerom i znajdującej ocalenie w samotnym, wolnym od męskich okowów macierzyństwie. Romans X - wyjawia Breillat - jest dla mnie poszukiwaniem tożsamości seksualnej. Historycznie, z powodu niezliczonych zakazów, seks kobiecy nosił zawsze piętno hańby i degradacji. Wytworzona w opresji tożsamość jest więc, siłą rzeczy, masochistyczna, ponieważ nie możemy się powstrzymać przed kochaniem mężczyzn będących naszymi katami. Być powiązaną sznurami jak w Romans X czy prawami jak w życiu, to dla mnie jedno i to samo.
MACUNAÍMABrazylia, 1969, 105 min.
Fantasy/Komedia
Reżyseria: Joaquim Pedro de Andrade
Scenariusz: Joaquim Pedro de Andrade
Na podstawie książki: Mário de Andrade
TREŚĆ
W ubogiej rodzinie w wiosce zwanej Pai da Tocandeira przychodzi na świat chłopiec, któremu dano na imię Macunaima, chociaż istnieje przesąd, że imię na "M" przynosi pecha. "Niemowlę" jest nietypowe - brzydkie, wykazujące perwersyjną skłonność do lenistwa, egoizmu i wybryków seksualnych. Mając 6 lat nie potrafi jeszcze mówić, przeważnie przygląda się pracy braci i śpi. Ożywia się jedynie na dźwięk słowa "pieniądze". Pewnego dnia znudzony życiem na wsi wyrusza wraz z braćmi do miasta. I wtedy staje się cud...
RECENZJA
Wyrafinowanie stylu, powrót do chaplinady skrzyżowanej ze starym folklorem czarnych mieszkańców Brazylii i wrzaskliwym współczesnym poparte dają mieszankę, która zachwyca choć w pierwszej chwili wprawia w osłupienie. (...) w odczuciu europejskiego widza ten bardzo niezwykły utwór daje najwięcej emocji w sferze dobrego smaku. Zdumiewające prostactwo i wulgarność, konsekwentnie odrażająca plastyka (szczególnie barwa), grubiańskie aktorstwo i trywialna muzyka świadczą przede wszystkim o wielkiej kulturze i świadomości autora.
Krzysztof Zanussi dla "Kina" nr 10/1970