Cała Polska żyje teraz skokami Adama Małysza i słusznie, jednak moją uwagę przyciągają inne wydarzenia sportowe. Mistrzostwa Europy w Biathlonie.
Wszyscy liczyliśmy na Tomasz Sikorę na Mistrzostwach Świata, jednak się nie udało. Zabrakło niewiele. Teraz przyszły Mistrzostwa Europy i Tomek deklasuje swoich rywali zajmując pierwsze miejsca, ale... Zawsze musi pojawić się jakieś, ale i aż przykro tego słuchać. Wszyscy mają pretensje do Sikory- przynajmniej tak to można zrozumieć-, że nie startuje czołówka świata i w takiej sytuacji, to te złote medale nie mają żadnej wartości, bo w obliczu innych zawodników pewnie by przegrał. Żal mi ściska serce, że Polacy potrafią być tak okrutni. Przepraszam bardzo, ale czy to jest wina Sikory, że ci „najlepsi” nie przyjechali, czy on im tego zabronił?? Z tego, co mi wiadomo to raczej nie. Sami zadecydowali, że nie będą brali udziału w tej imprezie udziału. Jednak muszą znaleźć się oczywiście tacy, którzy będą zawsze niezadowolenie. Najlepiej by było gdyby Sikora wygrał Mistrzostwa Europy, pokonał największych, ustanowił nowy rekord życiowy, rekord Polski, Europy i zdeklasował rywali o 30 min, ustanawiając nowy rekord w przewadze nad drugim zawodnikiem na mecie.
Ciekawa jestem czy ci wybitni znawcy sportu, chociaż raz w życiu osiągnęli jakiś sukces i czy ciężko na niego pracowali.
Teraz także zacznie się nagonka na Małysza, bo przecież tak dobrze skakał a tu medalu nie ma. Pojawią się oczywiście komentarze, że przynosi wstyd, że powinien już nigdy nie skakać i się nie kompromitować. Nie mam pojęcia skąd biorą się tacy ludzie i skąd w nich tyle nienawiści. Ostatnio coraz częściej odnoszę wrażenie, że w Polsce robi się większą tragedie, gdy jakiś sportowiec odniesie sukces (siatkarze, szczypiorniści, Sikora, Małysz itd.), niż gdy zajmie zaszczytne ostatnie miejsce.
Jednak mam nadzieje, że z roku na rok będzie pojawiać się coraz większe grono prawdziwych kibiców, którzy będą umieli cieszyć się z każdych osiągnięć. Zarówno z tych najlepszych jak i słabszych i wtedy zaśpiewają „Polacy nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”.
Agata Szostak
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć