Lublin Studia Studenci Imprezy Kultura Praca Stancje w Lublinie Kultura Pizza Muzyka Wakacje Oferty Życie Studenckie w Lublinie! - MiastoStudentow.pl

Polska edukacja

26.02.2007.

o003_033.jpgDwóch młodych mężczyzn przygląda się w autobusie ogłoszeniu, reklamującemu maturę w jeden rok. W końcu pada pełen goryczy komentarz: „Patrz, stary, a my musieliśmy cztery lata zakuwać!”.


W autobusach, busach, na przystankach młodzi ludzie coraz częściej mogą zobaczyć takie właśnie oferty. I czy nie jest to po prostu jeszcze jeden perfidny sposób drażnienia uczniów? Po co chodzić do szkoły aż trzy czy cztery lata, męczyć się, wysłuchiwać biadolenia nauczycieli oraz narzekań rodziców na złe stopnie, skoro istnieje sposób, aby przejść przez ten koszmar trzy razy szybciej? To nic, że nikt nie zna sposobu, w jaki młodzież miałaby przyswoić sobie w tak krótkim czasie ogólną wiedzę z historii, geografii, chemii, matematyki, biologii i innych przedmiotów ani przeczytać całej tej listy lektur z języka polskiego. Chociaż, szczerze mówiąc, po reformie systemu edukacji, nie jest już ona wcale aż tak długa, zwłaszcza w porównaniu do lat wcześniejszych, kiedy to wszystkie powieści czytało się w całości. Dziś dąży się do tego, aby nawet opowiadania i nowele czytać we fragmentach. Jedynym racjonalnym sposobem, aby być dopuszczonym do matury po roku jest więc drastyczne ograniczenie programu nauczania. I może to nawet niezły pomysł? Bo i po co zmuszać młodzież do trwonienia czasu nad książkami, pełnymi suchej i nieużytecznej wiedzy? W jakim celu, skoro w naszym państwie nie trzeba mieć matury, by zostać posłem lub nawet wicepremierem? Albo można zdać ją po rocznym kursie w wieku 46 lat i wtedy dopiero zacząć głośną na całą Polskę karierę naukową (przykład pewnej posłanki o ognistym spojrzeniu ze znanego wszystkim ugrupowania). Co więcej, bez wykształcenia można zostać nawet profesorem czy też doktorem... honoris causa... obcej uczelni o wątpliwej renomie. Można i tak. Tylko potem nie dziwmy się, jeśli poziomem wiedzy zbliżymy się do Amerykanów, którzy nadal są przekonani, że Polska leży w Rosji i za nic w świecie nie potrafią podać nazwy kraju na literę U.

Ewa Kwiecińska
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć