Pigułka zamiast gimnastyki
01.09.2006.
Odpowiednia pigułka może zapewnić kondycję bez konieczności męczących ćwiczeń - obiecuje "New Scientist".
Celem badań jest opracowanie leku który zapobiegałby osłabieniu i zanikowi mięśni osobom starszym i chorym czy na przykład astronautom podczas długich pobytów w stanie nieważkości. Oczywiście, sportowcy, kulturyści i osoby chcące za takowych uchodzić na pewno znalazłyby dojście do tak interesujących leków.
Jak wykazały badania na szczurach, manipulowanie szlakami genetycznymi, które kontrolują rozpad i odbudowę mięśni może powstrzymać ich zanik związany z bezczynnością lub chorobą. Kilka zespołów ma w tej dziedzinie znaczące osiągnięcia.
Na przykład zespół Alfreda Goldberga oraz firma farmaceutyczna Regeneron zidentyfikowały geny atrogin1 i muRF1, aktywne podczas zaniku mięśni. Zespół z Purdue University w Indianie szukał genu lerg1.
Naukowcy są pewni, że wkrótce pojawi się terapia gotowa do prób klinicznych na ludziach. Dzięki niej na przykład osoby po złamaniach nie potrzebowałyby długotrwałej fizjoterapii, a w przypadku chorych podłączonych do respiratora dałoby się uniknąć zaniku mięśni oddechowych. Można by także opóźnić postęp genetycznie uwarunkowanych dystrofii, które prowadza do zaniku mięśni. NASA interesuje zapobieganie zanikowi mięśni w czasie długotrwałych lotów kosmicznych.
Wszystkie te szczytne cele nie przesłaniają jednak obaw, że z nowych osiągnięć skorzystają zbyt leniwi na prawdziwe ćwiczenia miłośnicy masy mięśniowej. Tymczasem ćwiczenia to nie tylko sposób na większy obwód bicepsa czy potężniejszy kark - leki nie zapewnią wszystkich korzyści, jakie daje regularny, właściwie prowadzony trening.
Źródło: PAP