Niedziela na ludowo
06.03.2007.

Prawie 6 000 koncertów w kraju i za granicą. 15 – milionowa publiczność. Ponad 1 600 000 przemierzonych kilometrów. Ponad 200 wyjazdów za granicę. Obecność w 46 krajach na 6 kontynentach... Śpiewają i tańczą ze szczególną gracją i zręcznością. Zachwycają wszędzie, zawsze i każdego...
"Mazowsze", bo o nim mowa, w niedzielny wieczór, 4 marca, przybyło wraz z całym zespołem orkiestrowym, oszałamiającymi pięknymi kostiumami, szczególnym tańcem i pieśnią, do Lublina, by roztaczać swój niezwykły urok.
Zdaniem znawców polskiej sztuki ludowej, „Mazowsze" jest polskim zespołem tanecznym, który pielęgnuje etniczność i folklor w spójnym programie pieśni, muzyki i tańca. Zespół ten znany jest nie tylko ze swej autentyczności ale również z wyjątkowo efektownych kostiumów i wspaniałego wyglądu. Posługują się szczególnym humorem, miłą, liryczną i prawdziwie ludową pieśnią, którą Mazowsze łączy z ekspresywnym krokiem tanecznym. To wszystko składa się na wizerunek zespołu i rodzi sympatie publiczności na całym świecie.
Dynamika i wysoki poziom profesjonalizmu sprawia, iż w spektaklu „Mazowsza” nie ma miejsca na monotonię ani na zmęczenie odbiorcy. Plastyka, bogactwo i różnorodność kostiumów – tworzy wizję, od której można dostać zawrotów głowy. Ci artyści tańczą, tańczą i tańczą. Patrząc na nich nasuwa się pytanie skąd mają tyle siły, skoro podczas dwugodzinnego przedstawienia wyglądają wciąż tak świeżo i pogodnie. Jest to niekończący się kalejdoskop form, wirowania i prawie cyrkowo – akrobatycznych skoków, a wszystko to wzbogacone tysięczną paletą kolorów. To coś więcej niż wielki festiwal muzyki i tańca, jest to wspaniała, barwna, bogato naszkicowana historia naszej kultury ludowej.
Ogromna radość i spontaniczność z jaką „Mazowsze” wykonuje swój program jest dowodem, że to co robią sprawia im wielką przyjemność, ma to również swój wyraz w reakcji publiczności. Niedzielny koncert wywołał owacje na stojąco i skandowanie o bisy. Każda piosenka i każdy taniec był ukoronowany entuzjastyczną burzą oklasków. Było kolorowo, ludowo i co najważniejsze bardzo polsko.
Justyna Jurkowska
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć