Mistrzostwa Świata w siatkówce. Myślałam, że to będzie największa paranoja organizacyjna.
Zbyt małe łóżka dla siatkarzy, za niskie prysznice, kilkugodzinne oczekiwanie na hotel. Problemem byli również tłumacze, którzy dziwnym trafem prawie nie znali angielskiego. Nie można również zapomnieć o braku publiczności na trybunach (nie wliczając Polaków), problemach z szatnią, treningami, rozgrzewka i brakiem medali dla trenerów i sztabu szkoleniowego. Tamte informacje wydawały się szczytem osiągnięć japońskich organizatorów. Moje oburzenie sięgało zenitu. Jednak Niemcy, organizatorzy Mistrzostw Świata w piłce ręcznej przeszli samych siebie.
Nie można im nic zarzucić, jeśli chodzi o zakwaterowanie, czy udostępnianie hal, natomiast reszta…. Wydawało się, że szczytem chamstwa jest brak biletów dla Polaków na mecz finałowy, jak się później okazało nie było także biletów na mecz o 3 miejsce dla Duńczyków czy Francuzów, czy problemy ze strojami polskiej drużyn na finał. Nie będę już wspominać o zachowaniu Niemieckich mediów i o różnych artykułach, szczególnie o jednym. Jednak byłam w błędzie. To, co zobaczyłam w czasie dekoracji przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Kompletny chaos, zawodnicy nie wiedzą gdzie mają podejść, nagle brakuje medali, potem przy dekoracji wicemistrzów jakiś ważny ktoś jest oburzony, bo Karol Bielecki chce by medal wręczył mu prezydent Lecz Kaczyński. Dekoracja Niemców… Totalna ignorancja niemieckich zawodników na gratulacje naszego prezydenta. Zatkało mnie. Nie każdy musi go lubić, ale gratulacje od niego można przyjąć.
Oczywiście bez echa nie przejdzie również postać sędziów. Na to, co wyczyniali w meczach, w których grała niemiecka reprezentacja brakuje słów. Oczywiście w meczu finałowy, także ich sędziowanie pozostawiało wiele do życzenia. Jestem zszokowana jak można sędziować tak jednostronnie!! To już nawet na meczach ustawianych w polskiej piłce nożnej jest więcej sprawiedliwości. Kompletny brak reakcji Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej jest oszałamiający, ale w sumie, czemu tu się dziwić. Przecież każdy chce zarobić, więc nie dziwmy się także stanowisku FIFA czy UEFA.
Każde zawody wywołują emocje i różne dyskusje, szczególnie, jeśli biorą w nich udział Polacy i walczą o wysoką stawkę. Te mistrzostwa pokazały już kolejny raz jak organizacje międzynarodowe są bezsilne wobec jakichkolwiek przekrętów. Niestety człowiek ma słabość do pieniędzy i jak na razie nie znaleziono na to lekarstwa.
Jednak nie należy zapominać, że na sukcesy siatkarzy i piłkarzy ręcznych musieliśmy czekać wiele lat. Dlatego należy się całym sercem cieszyć z ich wicemistrzostwa świata i pamiętać, że oliwa zawsze na wierzch wypływa.
Agata Szostak
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć