Lublin Studia Studenci Imprezy Kultura Praca Stancje w Lublinie Kultura Pizza Muzyka Wakacje Oferty Życie Studenckie w Lublinie! - MiastoStudentow.pl

Hańba, wystarczy?

16.03.2007.
172014744.jpgPo śmierci Ryszarda Kapuścińskiego wiele oczu zwróciło się ku Afryce. Ale kiedy myślę o „czarnym lądzie,” to nie Kapuściński pierwszy przychodzi mi na myśl, ale John Maxwell Coetzee i książka, która najbardziej utkwiła mi w pamięci z dotąd przeczytanych. Książka ciężka, którą tak do końca trudno zrozumieć, ale jednocześnie książka, którą czyta się zachłannie.

Bestsellerowa powieść o… właśnie tu pojawia się problem. Książka porusza tak wiele problemów, że za pierwszym razem trudno uchwycić nawet część z nich. Coetzee zachęca do dyskusji o granicach winy i jej odkupienia, o RPA po upadku apartheidu- segregacji rasowej, o motywach izolacji człowieka w społeczeństwie, o tożsamości jednostki, przynależności społecznej.
Pięćdziesięciodwuletni David Lurie, profesor literatury brytyjskiej, zostaje wyrzucony z uczelni za molestowanie studentki. Nie poczuwając się do winy, wyjeżdża na wieś, do dawno niewidzianej córki. Tragedia, której będzie świadkiem na farmie, zmusi go do bolesnych przewartościowań.
Siła powieści to wnikliwe studium ludzi, którzy stają wobec dramatycznych wyzwań, próbują określić siebie wobec zmieniającego się świata. Bohaterowie Hańby żyją w świecie opartym na dominacji i przemocy, a ich życiowe decyzje naznaczone są piętnem południowoafrykańskiej historii i polityki. Coetzee z niesamowitą precyzją kreśli portrety ludzi, którzy próbują odnaleźć swoje miejsce wobec oczekiwań innych. Ludzi, którzy dokonując najistotniejszych życiowych wyborów, są zawsze sami...
         Hańba ostrzega także przed czymś innym. W pewnym momencie córka mówi do Luriego: "Zachowujesz się tak, jakby wszystko co robię, było częścią fabuły, którą jest twoje życie. Ty jesteś w niej głównym bohaterem, a ja postacią epizodyczną, która pojawia się dopiero w połowie akcji. Otóż wbrew temu, co sobie myślisz, ludzie nie dzielą się na pierwszo- i drugoplanowych. Nie jestem drugoplanowa. Mam własne życie, równie ważne dla mnie, jak twoje jest ważne dla ciebie(...)"
    Hańba słowo dziś patetyczne, wręcz śmieszne, ba! archaiczne. Hańba to rodzaj wstydu, który dotyka nie tylko osobę bezpośrednio uwikłaną w dany czyn. Plami całe jej społeczne środowisko, którego zasady zostały pogwałcone. Hańba to piętno…
W powieści Coetzee`go hańba ma wiele twarzy, tyle, ile przewija się w niej postaci. Na hańbę świadomie decyduje się profesor Lurie, prostytutka, której wspomniany profesor jest stałym klientem, a która w równolegle i niezależnie prowadzonym życiu jest zwykłą żoną i matką dwójki dzieci. Zhańbiona zostaje jeszcze Lusie, córka profesora, która pada ofiarą zbiorowego gwałtu. Żadne z oblicz hańby nie jest tu jednoznaczne. Hańba istnieje dopiero w kontekście pewnych reguł i zwyczajów grup społecznych.
Po prostu zachęcam. Bo hańbą jest nie przeczytać.

Anita Kozłowska
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć