24.04.2007.
Marek jeszcze jest Markiem, a tak naprawdę, jaki jest? Sięgnijmy do źródeł.
Imię Marek wywodzi się z łacińskiego od imienia boga Marsa. Marek to osoba z duża indywidualnością, twórcza, lojalna, spokojna, pracowita. Potrafi w każdej sytuacji odnaleźć się, wyjść cało z każdej opresji, bowiem jest pewny siebie. Lubi bardzo wolność myśli i swobodę działania, - nie znosi gdyby ktoś narzucał mu swoje ramy organizacyjne. Ceni kontakt z przyrodą, lubi wygodne życie, smaczne potrawy, modne ubiory. Ma skłonności do zagłębiania się w tajemnice życia, śmierci i wiary. Może być dobrym mężem, wzorowym ojcem, szanowanym obywatelem.
Tak powinien wyglądać typowy Marek i chyba ten konkretny taki jest. Marek Jurek jest osobą, która trzyma się swojego zdania i nie zmieni go z byle, jakiego powodu. Lojalny jest przede wszystkim swoim zasadom, czego dał dowód odchodząc z PiS.
A gdyby został Jurkiem?
Jerzy pochodzi z łacińskiego rolnik. Jerzy to umysł twórczy, potrafiący zjednać sobie sprzymierzeńców, dzięki temu potrafi zdobyć pieniądze, które po prostu kocha. Prócz pieniędzy ma też sporo przyjaciół, których przyciąga nie tylko kasą, ale również wyszukanym humorem.

I co powiecie na takiego Jurka Marka? Gdyby Marek został Jurkiem chyba mieliłbyś kopię Leppera lub Misztala. Wtedy może nie było by rozłamu w PiSie, bo co robiłby tam rolnik kochający forsę. Nie mielibyśmy zamieszania z marszałkiem sejmu, może nie było by problemu z aborcją. Może Jurek w ogóle nie pchałby się do polityki tylko siedział na roli.
Co by się działo z Janem Marią Rokitą gdyby został Marią? Czy dalej chcieliby go wyrzucić z PO, czy Tuska dalej by na niego kwakał, a Palikot wieszał psy?
Jan – znaczy "Jahwe jest łaskaw". Nie kłamie, nieraz nie pali, a już przenigdy nie pije. Jest przede wszystkim wierny sobie i swoim zasadom. Zwykle ma głębokie zainteresowania i skłonności do poezji i magicznego myślenia. Często też w duszach Janów kryje się duży potencjał artystyczny i twórczy. Jan czuje się związany ze swoją rodziną, kręgiem przyjaciół, rodzinną okolicą - chociaż w żadnym razie nie jest "zwierzęciem stadnym". Przeciwnie, jest dość odporny na wpływy innych ludzi, na nowinki i wszelkie mody.
Rokita odpowiada standardowemu Janowi. Jest, jaki i jest i za to ludzie go cenią, choć nie wszyscy. Zaskakujące jest, że większy uznaniem ciszy się u ludzi spoza oficjalnej polityki, a w swoich kręgach jest szykanowany. Czy jego sytuacja zmieniłaby się gdyby został Marią??
Maria - cechuje ja doskonałość, mistrzostwo i wszelkie osiągnięcia, daleko wykraczające poza to, co zwykłe i pospolite. Pociąga je wszystko, co tajemnicze. Maja rozwinięta intuicję. Są przy tym wnikliwe i starają się zawsze dotrzeć do istoty problemu. Nie znoszą bylejakości i prowizorki. Do życiowych zadań podchodzą w sposób perfekcyjny i często innym ludziom stawiają wysokie wymagania. Są wymagające, ale opiekuńcze, uczuciowe. Oddane życiu rodzinnemu, ale i wiele żądające od tych, których kochają. Cenią sobie wysoka jakość życia, także w sensie materialnym, ale nie pozwalają się "wciągnąć" w wyścig po pieniądze.
Cóż nasz Maria Jan Rokita zmieniałby się diametralnie. Porzuciłby swój słynny kapelusze, a także charakterystyczne R. Pewnie dalej były politykiem, ale możliwe, że zmieniłby opcje polityczną i z pewnością miałby gromadkę dzieci. Może w jego przypadku zmiana wiązałaby się z dużymi korzyściami. Stałby się perfekcjonalistą, nie pozwalałby pomiatali nim koledzy z partii, a co najważniejsze mógłby zrobić coś znaczącego w polityce.
Która wersja jest lepsza? Każda ma coś w sobie..